Yin i Yang

previous arrow
next arrow
ArrowArrow
Slider

Dzisiaj prezentuję porównanie dwóch popularnych kwarcowych chronografów Seiko, modelu sndf85 i snn231. Na pierwszy rzut oka to zupełnie różne zegarki, jednak przy bliższych oględzinach można zauważyć cechy wspólne.
Pierwszy w oczy rzuca się kształt . Obie koperty są w zasadzie takie same, możemy zauważyć jedynie drobne różnice w wykończeniu. Sndf posiada całkowicie polerowaną lunetę, która jest minimalnie niższa od częściowo szczotkowanej w snn. Pomimo tego, pierwszy model jest grubszy o 1 mm, a to za sprawą wypukłego szkła, w snn jest ono całkowicie płaskie. Zegarki są stosunkowo duże, średnica koperty bez koronki wynosi 43 mm, odległość między uszami 48 mm oraz grubość 11 i 12 mm.

previous arrow
next arrow
ArrowArrow
Slider

Różnice widoczne są w kształcie koronek i pusherów. Snn posiada prostą koronkę i pushery z atrapą blokady, w sndf zdecydowano się na formę grzybka. Rozwiązanie z drugiego zegarka nie jest niestety najszczęśliwsze, często zdarza się, że nieświadomie wciskamy przyciski wkładając rękę do kieszeni czy też nawet mocno wyginając nadgarstek. Jak wiadomo, do uruchomienia kwarcowego chronografu potrzebujemy nieporównywalnie mniejszej siły, niż ma to miejsce w mechanicznych odpowiednikach, więc odpowiednie zabezpieczenie pusherów jest dość istotne, zważywszy, że uruchomiony stoper drastycznie skraca żywotność baterii. Obie koronki są niezakręcane, co i tak nie przeszkadzało w osiągnięciu solidnej wodoszczelności na poziomie 10 atmosfer, pozwalającej na pływanie czy wręcz płytkie nurkowanie bez butli.

W zegarkach zastosowano odmienne mechanizmy, sndf wyposażono w werk 7t92 z trzema totalizatorami, który pozwala na 12 godzinną prace stopera i mierzy czas z dokładnością 1/20 sekundy. Wydawać by się mogło, że mechanizm 7t94z dwoma totalizatorami z snn jest zdecydowanie prostszą konstrukcją, jednak nic bardziej mylnego. Co prawda pozwala na pomiar zaledwie jednej godziny, ale dzięki płynącej wskazówce chronografu, jego praca przypomina działanie mechanicznych zegarków. Sekundnik przemieszcza się z częstotliwością pięciu skoków na sekundę, co odpowiada pracy mechanicznego werku wyposażonego w balans o częstotliwości 18 tysięcy wahnięć na godzinę, czyli dość prostego „mechanika”. Co za tym idzie, dokładność pomiaru w tym zegarku wynosi 1/5 sekundy. Pracę stopera można porównać  filmie.

Spore różnice zauważymy w wyglądzie tarcz. Ta w sndf jest bardziej dopracowana, posiada nakładane, polerowane indeksy, nakładaną nazwę producenta, także totalizatory pokryto wzorem w postaci koncentrycznych pierścieni. Całość sprawia bardzo solidne wrażenie, indeksy mienią się w słońcu, a żółte wskazówki idealnie kontrastują z szarym kolorem tarczy. Dość powiedzieć, że takie wykończenie spotyka się w zegarkach ze zdecydowanie wyższej półki. Snn ze swoimi malowanymi cyframi jest znacznie prostszy, można wręcz rzec surowy. Oba zegarki posiadają wewnętrzny ring łączący się z tarczą schodkiem, w sndf umieszczono na nim skale tachometryczną, w snn zwykłą podziałkę sekundową. Luma, jak przystało na Seiko, świeci mocno i stosunkowo długo, w snn naniesiono ją na zdecydowanie większą powierzchnię.

Opisywane zegarki wyposażono w bransolety, ale moim zdaniem lepiej wyglądają na paskach. Bransolety wykonane z pełnych ogniw są konstrukcyjnie zbliżone do siebie, sndf ma prostsze zapięcie z dwustopniową regulacją, klamra w snn jest większa i posiada zabezpieczenie przed przypadkowym odpięciem. Obie bransolety łączą się z kopertami za pośrednictwem maskownic.

Sndf jest zegarkiem bardziej eleganckim, doskonale komponuje się z koszulą, jego forma przywodzi na myśl chronografy noszone przez kierowców wyścigowych lub pilotów cywilnych samolotów. Snn to typowy toolwatch, przypominający zegarki wojskowe, świetnie pasujący do stroju trekkingowego. Oba urządzenia można nabyć za kwotę oscylującą w okolicy 500-600 złotych, przy czym sndf jest minimalnie droższy.

Mam nadzieję, że dzięki temu porównaniu pomogłem chociaż w minimalnym stopniu osobom, które zastanawiają się nad wyborem któregoś z tych interesujących czasomierzy.

Dodaj komentarz