Amfibia Ministry. Biały kruk

Dzisiaj kolejny zegarek zza wschodniej granicy.
Niezwykle rzadki Wostok Amfibia w kopercie Ministry.


Zegarek produkowany w bardzo małej ilości, w dwóch wersjach kopert i z dwoma wersjami tarczy. Prezentowany model pochodzi z drugiej połowy lat 80-tych. Powstawał równolegle z bardziej popularnym modelem, czyli Amfibią Beczką.
O jego wyjątkowości świadczy przede wszystkim zastosowany mechanizm. W odróżnieniu od większości Amfibii produkowanych w Związku Radzieckim, wyposażono go w mechanizm automatyczny Wostok 2416B. W latach 80-tych był to nowoczesny mechanizm, posiadający dokręcanie ręczne, o rezerwie chodu dochodzącej do 40 godzin. Werk w prostej linii wywodzi się od 17-sto kamieniowego Wostka 2414,radzieckiego woła roboczego. Co za tym idzie, jest stosunkowo niezawodny i dokładny. W zasadzie niezmienionej formie jest produkowany do dzisiaj, na przestrzeni lat sukcesywnie zwiększano ilość kamieni, obecnie jest ich 31, czyli 10 więcej od pierwszej wersji.

previous arrow
next arrow
ArrowArrow
Slider


Jest to zegarek ze wszech miar wyjątkowy, można nawet powiedzieć, że mało radziecki. Daleko mu do toporności innych Amfibii. Koperta pomimo rozmiaru świetnie układa się na nadgarstku, jest doskonale wyprofilowana. Zastosowano grube zbrojone szkło, którego rant nie wystaje ponad bezel, co jest charakterystyczne dla innych radzieckich nurków. Koperta, co akurat typowe dla Amfibii, jest oczywiście stalowa. Nietypowa jest natomiast szerokość paska. Nie jest to standardowe dla radzieckich czasomierzy 18 mm, tylko 22mm. Nie trzeba tłumaczyć, jak dziwnie na wąskim pasku wyglądają dość spore zegarki, tutaj nie ma tego dyskomfortu.
Niestety zegarek z kilku względów nie przyjął się i jak zaznaczyłem wcześniej jego produkcja nie była duża. Nowy mechanizm nie wzbudzał zaufania, zegarek był ponadto znacznie droższy od Beczki. Klienci woleli postawić na tańszy i całkiem przyzwoity werk Wostok 2209. Wielka szkoda, bo zegarek jest naprawdę bardzo wygodny i nietuzinkowy. Koperta typu ministry powróciła ponad 20 lat później we współczesnych produktach Wostoka, jednak te zegarki nie mają już takiego uroku jak pierwsza wersja.

Dodaj komentarz